Każdy Polak „inwestur”, czyli jak stracić oszczędności życia w 15 minut (pasta)

Nie wiem, jak to się dzieje, ale w tym kraju każdy nagle inwestor. Typ jeszcze wczoraj nie wiedział, że w Polsce jest w ogóle jakaś giełda, a dziś kupuje jakiś śmieciowy papier z dywidendą 150%, albo wchodzi w złoto CFD całym majątkiem, bo ktoś na TokToku powiedział że rośnie.

Większość nie umie nawet policzyć, ile im zostanie reszty po wyjściu z Biedronki, ale już kombinuje z „pasywnym dochodem” kupując na ATH xD

A potem pisze 2137 post o tej samej treści: „Hej, czemu mi zamknęło pozycję?”, „Jak to możliwe że wykres rośnie a mam minus?”. Na większość tych pytań można odpowiedzieć w ten sam sposób: bo jesteś leniwą pipą i nie chciało Ci się poznać teorii przed praktyką.

No bo pomyśl: czy ktoś nagle postanawia zacząć spawać, nie wiedząc jak działa spawarka, licząc że jakoś to będzie? Czy ktoś nurkuje bez wiedzy, jak odkręcić butlę z tlenem? Czy ktoś startuje w wyścigu Formuły 1 jeśli nie wie, gdzie jest hamulec?

Wy tak robicie z inwestowaniem. Gracie w grę, nie mając bladego pojęcia o jej zasadach. Każdy chce być traderem, dopóki nie zobaczy, że rynki mają więcej zmiennych niż jego mózg neuronów. To już lepiej idź do kasyna. Tam przynajmniej wypijesz sobie drinka zanim wszystko prze&$/+iesz xD

Opublikuj komentarz